'Vincent'
Chłopiec przyjrzał się Vincentowi i powiedział
- Jestem Alex -Prawie szeptem powiedział chłopak
-Widzę że stary Rekonstruktor każe odwalać ci czarną robotę,
przez te wszystkie lata ani trochę się nie zmienił. Nigdy nie lubił robić
czegokolwiek sam.
Vincent podał rękę Alexowi i pomógł mu wstać. Gdy chłopiec
wstał, mężczyzna zaczął mu się dziwnie przyglądać.
-C..coś się stało?- Zapytał zaniepokojony chłopak
- Nie nic, nie ważne-Powiedział szybko fioletowo włosy-
Obawiam się że jednak będę zmuszony zostać z tobą dopóki Rekonstruktor nie
wróci.
-On wraca za 5 dni…- zaczął chłopiec
-Co ja chciałem… ah tak, musimy iść po stare animatrony zanim
będzie zbyt późno! -Przerwał mu Vincent
Pobiegł do pomieszczenia ze sceną, Alex udał się za nim. Na
scenie niebyło nikogo.
Następnie pobiegł do pomieszczenia gdzie stał lis. Dobiegł do
kurtyny i zawahał się nad odsłonięciem jej.
-Proszę bądź tam…- Mężczyzna mówił do siebie
W końcu odsłonił kurtynę. Na pierwszy rzut oka nic tam nie
było. Lecz w ciemności można było dostrzec zarys sylwetki Foxy’ego.
-Lisiasty?- Zawołał Vincent
Lis uniósł głowę.
-Ty żyjesz!- Krzycząc to podbiegł do Foxy’ego i przytulił go
-Vincent? Co ty tu robisz? Teraz muszę chronić dwójkę
strachajłów przed –Foxy’emu załamał się głos- Robiłem co mogłem ale oni…
błagałem żeby przestali… Ich celem jest strażnik
-Boże, Alex!!! Zapomniałem o nim, został w którymś z
pomieszczeń!- Krzyknął fioletowowłosy
Alex zaraz gdy mężczyzna gdzieś wybiegł stracił przytomność.
Gdy się obudził Vincent objął go mocno i zaczął łkać.
-Boże, przepraszam że cię zostawiłem!!! Nigdy tak więcej nie
zrobię!- Krzyczał mężczyzna
-Mógłbyś się ode mnie emm.. trochę odsunąć?- zapytał
zawstydzony chłopiec
-Tak, przepraszam
Vincent posłusznie wypuścił chłopca z uścisku i pomógł mu
wstać. Foxy przyglądał się tej scenie z zaciekawieniem. Alex postanowił nie
rozmawiać więcej z fioletowowłosym.
Super nie mogę się doczekać kiedy 7 część
OdpowiedzUsuńJuż jest
UsuńAle przecież Spring Trap to Purple Guy! Pomieszało mi się... Fioletowo włosy Hem...
OdpowiedzUsuńVinc coś ty odwalił?
OdpowiedzUsuń