sobota, 14 marca 2015

Opowiadanie cz I rozdział II
'Wizja'


Było około północy. Alexa z zamyślenia wyrwał głuchy trzask. Gdy popatrzył się w miejsce z którego dobiegał ten dźwięk zobaczył tego samego mężczyznę który chciał wcześniej ugodzić go nożem. Lecz wyglądał inaczej, jego oczy świeciły się jak u animatronika, a na szyi widniał ślad po dłuższym użyciu paralizatora.
- Ty… to wszystko twoja wina!- krzyknął mężczyzna – gdyby nie ty to jeszcze bym żył…
Te słowa przeraziły Alexa, który natychmiast wstał z ziemi i rzucił się do ucieczki. Nagle upadł zamykając oczy gdy je otworzył ujrzał, że nie znajduje się już na parkingu tylko w pizzeri! A konkretniej w Kids Cave. Zobaczył że Mangle wychodzi na scenę, a do niej podchodzi strażnik – Niższy od Vincenta, brązowo włosy mężczyzna. Chłopiec spojrzał przed scenę. Zobaczył małego fioletowowłosego chłopca. Nie potrzebował dużo czasu by zorientować się, że tym dzieckiem jest Vincent. Alex nagle usłyszał głos Mangle, krzyk strażnika, chrzęst zgniatanych kości i upadek mężczyzny. Na sali panowała panika, wszyscy wrzeszczeli i wybiegali z pizzeri. Tylko mały Vincent stał i patrzył nieobecnym wzrokiem. Po chwili mały chłopiec wziąwszy nóż służący do krojenia ciasta, wszedł na scenę i zaczął niszczyć Mangle. Ona nie ruszała się w ogóle. Alex znów zobaczył czerń, lecz po chwili przed nim pojawił się Foxy, który stał naprzeciw animatroników. Chłopiec wiedział, że znajdują się w korytarzu.
-Nie pozwolę wam ich skrzywdzić ! – Krzyknął lis – Co się z wami stało?
Odpowiedział mu tylko zgrzyt metalu. Chłopak zorientował się dopiero teraz że z pustych oczodołów animatroników wypływa czarna ciecz. Freddy podszedł do Foxy’ego podniósł go i cisnął nim o ziemię. Część kostiumu odpadła z głowy lisa. Animatronik przestał się ruszać. Chica podniosła go i zaczęła rozszarpywać jego kostium, dołączyli do niej Springtrap i Freddy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz