'Poznajmy Alexa'
W pewnym małym mieście mieszkał Alex. Był bardzo nieśmiały i zazwyczaj unikał
ludzi. Nie miał rodziny – jego rodzice zginęli w wypadku samochodowy gdy on miał
6 lat. Był to dla niego szok gdyż stracił jedyne bliskie mu osoby. Kilka
miesięcy po śmierci rodziców Alex został adoptowany przez pewną rodzinę ,która
opiekowała się nim i dbała o niego jak o
własne dziecko. Teraz kończył 15 lat , lecz nie miał zamiaru świętować . Nie
chodził do szkoły. Chciał za to znaleźć
jakąś pracę. Było po 15:00 gdy Alex wszedł do kawiarni w centrum miasta. W budynku
było pusto pomijając dwóch mężczyzn siedzących w rogu pomieszczenia. Alex przez
przypadek usłyszał fragment ich rozmowy
-… Zwlekasz z otwarciem. Czy coś się stało? Ktoś zginął?-
drugi mężczyzna westchnął
- Wciąż nie mogę znaleźć nikogo kto chciałby u mnie
pracować…- ponownie westchnął – Myślę, że trudno będzie znaleźć osobę odpowiednią
na nocnego strażnika, taką która mogła by się poświęcić, która nie miałaby nic
do stracenia ani rodziny ani przyjaciół…
- On nas obserwuje – przerwał pierwszy spoglądając w stronę
Alexa
Alex nie usłyszał co opowiedział na to drugi mężczyzna bo
wybiegł w pośpiechu z kawiarni, sam nie wiedział czemu. Pobiegł prosto do domu
nie spoglądając za siebie. Było po północy gdy chłopiec skierował się do parku.
Po drodze minął dwie ślepe uliczki, lecz kiedy przechodził obok trzeciej ktoś
złapał go za ramię i zatykając mu usta zaciągnął do zaułka. Alex przerażony próbował się wyrwać, ale
bezskutecznie. Nagle poczuł ból w skroni, dopiero gdy przed oczami zrobiło mu
się ciemno zorientował się, że ktoś zadał mu silny cios w głowę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz