'Koszmar'
Alex siedział w kuchni
z Chicą, Emmą i Mary, którą nadal omijał szerokim łukiem. Miał co do niej pewne
obawy.
- Co robiłyście same,
w lesie?- spytała Chica
-Oni chcieli się nas
pozbyć… I to zrobili – wyszeptała Mary
-Jeśli mogę spytać, to
o kogo ci chodzi?- zapytała ponownie
Mary zamilkła.
Patrzyła tylko pustym wzrokiem w podłogę. Chica dała sobie spokój i wyszła z
kuchni. W pomieszczeniu został już tylko Scott, Foxy, Freddy, Springtrap, Alex,
Emma i Mary.
-Mary? Coś się stało?-
spytała zaniepokojona Emma
- Nie, nic-odpowiedziała
krótko
- To ja już sobie
chyba pójdę…- wymamrotał Freddy
Poszedł w kierunku
wyjścia, a za nim ruszył Foxy , Springtrap i Rekonstruktor. Alex został sam na
sam z dziwnymi siostrami. Postanowił również wyjść z kuchni. Po drodze usłyszał
rozmowę Mike’a przez telefon. Mówił coś o problemach z Vincentem. Chłopiec nie
do końca zrozumiał o co mu chodziło. Poszedł do pokoju w którym nocował
poprzedniej nocy i postanowił iść spać. Było już około 12 więc wydawało mu się
że jest to rozsądna decyzja. Leżał przez dłuższą chwilę sam, w ciemności
próbując pozbierać myśli. Gdy w końcu zapadł w niespokojny sen miał koszmary.
Najczęściej o tej samej treści. Stał na drodze, a wokół niego rozciągało się
pustkowie. Z daleka, na środku drogi można było dostrzec ludzką, kobiecą sylwetkę.
Nagle obraz zmieniał się i pojawiały się kruki. Całymi stadami krążyły wokół dziewczyny,
gotowe do zanurkowania w jej stronę. Gdy chłopak tylko ruszał w jej stronę,
kruki rzucały się na niego i rozrywały jego ciało szponami i ostrymi dziobami.
Wtedy dziewczyna uśmiechała się ukazując ostre, ociekające krwią zdecydowanie nieludzkie
zęby. Drugi z koszmarów ukazywał las.
Pośród drzew leżało jakieś ciało. Była to Emma. Alex rozpoznał ją po niebieskiej
sukience i blond włosach. Jej twarz była zastygnięta w przerażeniu. Z kącików jej ust biegły smugi po zaschniętej
krwi, a na szyi widoczny był ślad po sznurze. Nadgarstki miała obtarte i sine.
Koszmar przerywał się w chwili gdy pojawiała się blada postać o czarnych
włosach. Chłopak cały czas budził się zlany zimnym potem. Było około 3 gdy
postanowił nie spać. Po głowie wciąż chodziły mu te dziwne sny. Bał się.
Coraz krótsze te rozdziały.
OdpowiedzUsuńpo prostu mam mało czasu...
OdpowiedzUsuńSpoko
UsuńŻeby się nie okazało że to Mary zabije Vincenta, a nie on ją
UsuńWolfy_The_Wolf tylko nie starać zapału ja cię błagam ;). A i moim zdaniem Vincent i Alex są najciekawszymi postaciami więc postaraj się ich nie uśmiercać ;P
OdpowiedzUsuńpostaram się xD
UsuńDziewczyno,talent masz!
UsuńPs.Nie musisz odpowiadać,ale ile masz lat? ;3
Właśnie! Przepraszam ale musze zapytać, kiedy następny rozdział<3???
OdpowiedzUsuńPo prostu co godzinę sprawdzam czy przypadkiem czegoś nie napisalaś bo już nie mg się doczekać *_*
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń