czwartek, 2 kwietnia 2015

Opowiadanie cz VII rozdział III
'Ból'


Odszedł nie oglądając się za siebie. Fioletowowłosy zaczął dobijać się do drzwi, lecz po chwili uspokoił się i usiadł pod ścianą. Wyciągnął z kieszeni swój długi nóż i uśmiechnął się. Spojrzał na swoje całe pokryte w bliznach przedramiona. Powoli zbliżył ostrze do prawej ręki, przyłożył je do skóry. Od dnia w którym zamordował pierwsze dziecko wpadł w nałóg. Musiał sprawiać komuś ból. Lecz nie było komu. Vincent przycisnął mocniej nóż do skóry. Sprawianie sobie bólu powodowało u niego dziwną satysfakcję. Z jego ręki kapnęła pierwsza kropla krwi. Przycisnął nóż jeszcze mocniej i przejechał nim powoli po przedramieniu. Z rany zaczęła sączyć się szkarłatna ciecz. Po chwili po jego ręce spływały małe stróżki krwi. Mężczyzna odchylił głowę do tyłu i oparł ją o ścianę. Zamknął oczy i zacisnął dłonie w pięści.
-Już nie długo nie będziesz musiał się okaleczać, tak nie będziesz musiał- szeptał sam do siebie- One są twoim głównym celem… głównym celem
Otworzył oczy i powoli wstał. Uśmiech psychopaty jak zwykle widniał na jego twarzy.

5 komentarzy: