'Ból'
Odszedł nie oglądając
się za siebie. Fioletowowłosy zaczął dobijać się do drzwi, lecz po chwili
uspokoił się i usiadł pod ścianą. Wyciągnął z kieszeni swój długi nóż i
uśmiechnął się. Spojrzał na swoje całe pokryte w bliznach przedramiona. Powoli
zbliżył ostrze do prawej ręki, przyłożył je do skóry. Od dnia w którym
zamordował pierwsze dziecko wpadł w nałóg. Musiał sprawiać komuś ból. Lecz nie
było komu. Vincent przycisnął mocniej nóż do skóry. Sprawianie sobie bólu
powodowało u niego dziwną satysfakcję. Z jego ręki kapnęła pierwsza kropla
krwi. Przycisnął nóż jeszcze mocniej i przejechał nim powoli po przedramieniu.
Z rany zaczęła sączyć się szkarłatna ciecz. Po chwili po jego ręce spływały
małe stróżki krwi. Mężczyzna odchylił głowę do tyłu i oparł ją o ścianę.
Zamknął oczy i zacisnął dłonie w pięści.
-Już nie długo nie
będziesz musiał się okaleczać, tak nie będziesz musiał- szeptał sam do siebie- One
są twoim głównym celem… głównym celem
Otworzył oczy i powoli
wstał. Uśmiech psychopaty jak zwykle widniał na jego twarzy.
Oj bedzie mord
OdpowiedzUsuńPewnie mary i Emmy o.O
UsuńOł maj gat ! Ieil wincent ! xD
OdpowiedzUsuńTo się nazywa sadyzm. Zarąbiste...
OdpowiedzUsuńRaczej masochizm..
Usuń