czwartek, 11 czerwca 2015

Opowiadanie cz V rozdział IV
'Niespodziewane spotkanie'


Chłopak jeszcze raz obejrzał pomieszczenie poczym wrócił do miejsca w którym się zbudził. Postanowił zmusić się do ponownego zaśnięcia. Gdy tylko zasypiał od razu się budził. Stracił pojęcie czasu, nie wiedział czy minęło 5 minut, czy 50. Wstał, podszedł do drzwi i lekko je uchylił. Rozejrzał się po ciemnym korytarzu i upewniwszy się że nikogo tam nie ma wyślizgnął się z pokoju. Podszedł do głównego wejścia, otworzył ciężkie drzwi i wyszedł przed budynek. Zaczynało świtać. Chłopak usiadł pod ścianą, oparł o nią głowę i zamknął oczy. Zaczął układać wszystkie wydarzenia po kolei w jedną całość. Z zamyślenia wyrwał go ten sam, znajomy, męski głos.
-Wyszedłeś się przewietrzyć? – tym razem słowa były kierowane do Alexa
Chłopiec gwałtownie otworzył oczy i rozejrzał się. Zobaczył jakąś postać stojącą w mroku, obok drzewa. Mężczyzna zrobił krok do przodu, tak że znajdował się teraz w świetle latarni. Alex omal nie krzyknął ze zdziwienia. Mężczyzna miał fioletowe włosy, i fiołkowe oczy którymi wpatrywał się w chłopca.
- Vincent! Co ty tu robisz? Gdzie byłeś?!- Zaczął zadawać pytania chłopak, po czym wstał i podszedł do fioletowłosego.
- Ja prawie cały czas tu byłem… -wyszeptał Vincent – Pracuję nad pewną rzeczą. Mógłbyś mi pomóc? Tylko nikomu ani słowa że mnie widziałeś.
- Oczywiście że ci pomogę! I nikomu nic nie powiem- powiedział Alex
- A więc… przyjdź tutaj dziś, o 22:30. Będę na ciebie czekać. Nie mów nikomu gdzie i po co idziesz.- Rozkazał mężczyzna
-Dobrze, tylko że… nie wiem czy uda mi się przemknąć przed biurem. Tam zawsze ktoś siedzi, a drzwi są otwarte… -Chłopak nie zdążył dokończyć
-Pamiętasz szyb wentylacyjny? – Spytał fioletowo włosy-  Użyj go. To twoje jedyne wyjście z tej sytuacji.
Alex pokiwał głową w zamyśleniu, następnie spojrzał na Vincenta pytająco.
- Dlaczego oni nie mogą się dowiedzieć gdzie jesteś i co robisz?- spytał niepewnie chłopak
- Po prostu… oni… nie powinni o tym wiedzieć – zgrabnie dokończył mężczyzna

17 komentarzy:

  1. No się dzieje! Vincent na pewno cos knuje XD

    OdpowiedzUsuń
  2. Coś knuje racja Trixi.Wolfy skrzywdzileś mnie:
    1.Za krótkie.
    2.Zwlekałeś z tym 12 dni.
    Ale wiem że dasz rade napisa wiecej wiec czekam na następny rozdział.A i jeszcze jedno i dodaje tą strone do ulubionych.

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzyma w napięciu. Czekam na dalszy ciąg z niecierpliwością ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzyma w napięciu. Czekam na dalszy ciąg z niecierpliwością ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzyma w napięciu. Czekam na dalszy ciąg z niecierpliwością ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeczytałam całego bloga. :D
    Genialna historia! Czekam na ciąg dalszy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uzależniłam się. Nie chcę na odwyk bo to jest zajebiste!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Heh, kiedy nowy rozdział? :***
    Nie mam czego czytać...xD :c

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedy kolejna część ? :) Super opowiadanie ! Nie mogę przestać tego czytać :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne, trzymające w napięciu, ale czemu takie krótkie?

    OdpowiedzUsuń
  12. Dalej proszę :3 świetne opowiadanie, czekam na dalej :D

    OdpowiedzUsuń
  13. dziś zaczełam to czytać i powiem tyle...
    GENIALNE!!
    najlepsze ze swojego rodzaju!
    i chyba najlepsze jakie czytałam no...GENIALNE! nie mogę się doczekać co się stanie potem czekam...
    CZEKAM!!!
    nie każ mi za długo czekać :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedy kolejny rozdział? (pytanie miesiąca(następnego i tego) Nie idę na odwyk bo jest zajebiste.

    OdpowiedzUsuń
  15. przeyczatałam wszystko a to jest meega pls następny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja wiem co się stanie...Hy hy hy.... Vincent ucieknie z Alexem...na serowym spodku...pachnącym skarpetą...na planetę misiowych żelków...żeby tańczyć makarenę...z zmutowanymi krowami XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co ty jarasz? xd podzieliłabyś się a nie xD

      Usuń