Alex poczuł, że ze
zdziwienia zabrakło mu tchu. Zaczął się zastanawiać co ma mu do powiedzenia
fioletowowłosy. Przez swoje zamyślenie nie zorientował się, że do kuchni wszedł
Mike i Scott. Usiedli naprzeciwko chłopca, który dopiero teraz zauważył ich
obecność.
-Alex? Możemy
porozmawiać?- zapytał Mike
-T-tak… O co chodzi?-
wyszeptał zaniepokojony chłopak
- Gdzie byłeś dziś nad
ranem?- spytał podejrzliwie
Alex przeklął się w
duchu. Zapomniał o możliwości, iż Mike lub Scott mogą wejść do jego pokoju.
-Nie było cię w
pokoju… Co robiłeś przed pizzerią?- Ponownie spytał niebieskooki mężczyzna
Chłopca przeszedł
dreszcz. Było jeszcze gorzej niż przypuszczał. Miał tylko jedną nadzieję – że
Rekonstruktor i Mike nie wiedzą nic o spotkaniu z Vincentem. Alex westchnął i
zaczął zastanawiać się jak to wszystko odkręcić.
-Wyszedłem przed
pizzerię… by… się trochę przewietrzyć. Nie mogłem spać – wykrztusił chłopiec
- Z kim rozmawiałeś?-
zapytał groźnie mężczyzna
-Ja… gadałem do
siebie… - skłamał Alex
-Do siebie, powiadasz…
- wycedził przez zęby Mike, poczym wstał i podszedł do chłopca
Zmierzył go
przeszywającym wzrokiem, a następnie wyszedł z kuchni. Scott, który do tej pory
siedział cicho, spojrzał na drzwi.
-Przepraszam cię… za
niego. Od pewnego czasu jest bardzo nerwowy. Dzieją się dziwne rzeczy… -
spokojnie powiedział Rekonstruktor.
Błagam!! Rób tak codziennie lub tak często te rozdziały pliss bo to jest zajebiste i genialne
OdpowiedzUsuńNowy rozdział idealne rozpoczęcie nowego dnia. Tylko za krótki ale super
OdpowiedzUsuńZgadzam się -P.P (taki mam podpis)
OdpowiedzUsuńZajebisty ;) Pisz dalej;)
OdpowiedzUsuń