'Niespodziewane spotkanie'
Chłopak jeszcze raz
obejrzał pomieszczenie poczym wrócił do miejsca w którym się zbudził.
Postanowił zmusić się do ponownego zaśnięcia. Gdy tylko zasypiał od razu się
budził. Stracił pojęcie czasu, nie wiedział czy minęło 5 minut, czy 50. Wstał,
podszedł do drzwi i lekko je uchylił. Rozejrzał się po ciemnym korytarzu i
upewniwszy się że nikogo tam nie ma wyślizgnął się z pokoju. Podszedł do
głównego wejścia, otworzył ciężkie drzwi i wyszedł przed budynek. Zaczynało
świtać. Chłopak usiadł pod ścianą, oparł o nią głowę i zamknął oczy. Zaczął
układać wszystkie wydarzenia po kolei w jedną całość. Z zamyślenia wyrwał go
ten sam, znajomy, męski głos.
-Wyszedłeś się
przewietrzyć? – tym razem słowa były kierowane do Alexa
Chłopiec gwałtownie
otworzył oczy i rozejrzał się. Zobaczył jakąś postać stojącą w mroku, obok
drzewa. Mężczyzna zrobił krok do przodu, tak że znajdował się teraz w świetle
latarni. Alex omal nie krzyknął ze zdziwienia. Mężczyzna miał fioletowe włosy,
i fiołkowe oczy którymi wpatrywał się w chłopca.
- Vincent! Co ty tu
robisz? Gdzie byłeś?!- Zaczął zadawać pytania chłopak, po czym wstał i podszedł
do fioletowłosego.
- Ja prawie cały czas
tu byłem… -wyszeptał Vincent – Pracuję nad pewną rzeczą. Mógłbyś mi pomóc?
Tylko nikomu ani słowa że mnie widziałeś.
- Oczywiście że ci
pomogę! I nikomu nic nie powiem- powiedział Alex
- A więc… przyjdź
tutaj dziś, o 22:30. Będę na ciebie czekać. Nie mów nikomu gdzie i po co
idziesz.- Rozkazał mężczyzna
-Dobrze, tylko że… nie
wiem czy uda mi się przemknąć przed biurem. Tam zawsze ktoś siedzi, a drzwi są
otwarte… -Chłopak nie zdążył dokończyć
-Pamiętasz szyb
wentylacyjny? – Spytał fioletowo włosy-
Użyj go. To twoje jedyne wyjście z tej sytuacji.
Alex pokiwał głową w
zamyśleniu, następnie spojrzał na Vincenta pytająco.
- Dlaczego oni nie
mogą się dowiedzieć gdzie jesteś i co robisz?- spytał niepewnie chłopak
- Po prostu… oni… nie
powinni o tym wiedzieć – zgrabnie dokończył mężczyzna
No się dzieje! Vincent na pewno cos knuje XD
OdpowiedzUsuńCoś knuje racja Trixi.Wolfy skrzywdzileś mnie:
OdpowiedzUsuń1.Za krótkie.
2.Zwlekałeś z tym 12 dni.
Ale wiem że dasz rade napisa wiecej wiec czekam na następny rozdział.A i jeszcze jedno i dodaje tą strone do ulubionych.
Trzyma w napięciu. Czekam na dalszy ciąg z niecierpliwością ;)
OdpowiedzUsuńTrzyma w napięciu. Czekam na dalszy ciąg z niecierpliwością ;)
OdpowiedzUsuńTrzyma w napięciu. Czekam na dalszy ciąg z niecierpliwością ;)
OdpowiedzUsuńPrzeczytałam całego bloga. :D
OdpowiedzUsuńGenialna historia! Czekam na ciąg dalszy.
Uzależniłam się. Nie chcę na odwyk bo to jest zajebiste!!!!!
OdpowiedzUsuńHeh, kiedy nowy rozdział? :***
OdpowiedzUsuńNie mam czego czytać...xD :c
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńKiedy kolejna część ? :) Super opowiadanie ! Nie mogę przestać tego czytać :D
OdpowiedzUsuńŚwietne, trzymające w napięciu, ale czemu takie krótkie?
OdpowiedzUsuńDalej proszę :3 świetne opowiadanie, czekam na dalej :D
OdpowiedzUsuńdziś zaczełam to czytać i powiem tyle...
OdpowiedzUsuńGENIALNE!!
najlepsze ze swojego rodzaju!
i chyba najlepsze jakie czytałam no...GENIALNE! nie mogę się doczekać co się stanie potem czekam...
CZEKAM!!!
nie każ mi za długo czekać :P
Kiedy kolejny rozdział? (pytanie miesiąca(następnego i tego) Nie idę na odwyk bo jest zajebiste.
OdpowiedzUsuńprzeyczatałam wszystko a to jest meega pls następny rozdział
OdpowiedzUsuńJa wiem co się stanie...Hy hy hy.... Vincent ucieknie z Alexem...na serowym spodku...pachnącym skarpetą...na planetę misiowych żelków...żeby tańczyć makarenę...z zmutowanymi krowami XD
OdpowiedzUsuńCo ty jarasz? xd podzieliłabyś się a nie xD
Usuń