poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Opowiadanie cz I rozdział IV
'Zniknięcie'


. Z zamyślenia wyrwało go kapanie. W pierwszej chwili pomyślał, że ktoś po prostu nie dokręcił kranu w kuchni. Po jakiejś godzinie ten odgłos zaczął go tak bardzo denerwować, że postanowił sprawdzić co się dzieje. Powoli podniósł się i ruszył ciemnym korytarzem do kuchni, z której dochodził ten denerwujący dźwięk. Gdy stanął w progu i spojrzał na ziemię, prawie się przewrócił. Po podłodze rozlewała się kałuża krwi. Na stole leżało jakieś zwierzę. Było zmasakrowane, a z jego licznych ran kapała krew. Chłopiec podpierając się o ściany zaczął iść w stronę Pirat Cove, ponieważ znajdowało się ono najbliżej kuchni. Ledwo stanąwszy w progu upadł na ziemię. Foxy od razu do niego podbiegł i pomógł mu wstać.
- Co się stało? Dlaczego nie śpisz?- pytał
-Tam… kuchnia… krew…- wymamrotał chłopak i pokazał palcem na przeklęte pomieszczenie
Animatronik bez namysłu poszedł w kierunku wskazanym przez Alexa. Gdy stanął w pomieszczeniu stanął jak wryty i patrzył na martwe stworzenie, wielkimi, przerażonymi oczami. Springtrap właśnie szedł korytarzem i widząc lisa zatrzymał się.
-Coś się stało? Masz minę jakby… - spojrzał w miejsce wskazane przez Foxy’ego i zamilkł
-Trzeba powiedzieć innym… Nie można nikogo wpuścić do kuchni zanim nie zabierzemy stąd tego ‘czegoś’- mamrotał coś dalej pod nosem lisiasty
- Idę po resztę… nie pozwól by zobaczył to Alex albo któraś z tych sióstr- Powiedział Springtrap
-Za późno… on już to widział- wyszeptał Foxy
-Gdzie on teraz jest?!! Dlaczego zostawiłeś go samego?!!- krzyczał i patrzył na lisa z wyrzutem
-w Pirat Cove- odpowiedział krótko animatronik ze spuszczoną głową- przepraszam…
-Idź do niego w tej chwili!- wciąż miał podniesiony głos- No już, idź!
Na korytarzu pojawili się wszyscy którzy byli w budynku. Chica przeczuwając że stało się coś złego więc od razu złapała Emmę i Mary i zaprowadziła je do biura. Lisiasty powoli ruszył w stronę pomieszczenia w którym jeszcze przed chwilą przebywał. Zobaczył że Alex leży blady w kącie, opierając się o ścianę. Patrzył na ziemię i od czasu do czasu miewał dreszcze. Lisiasty podszedł do chłopca, wziął go na ręce i zaniósł do biura. Gdy mijał pokój w którym przebywał Vincent, otwarte drzwi przykuły jego uwagę. Wiedział bowiem że Mike zamknął je by fioletowowłosy nie zrobił niczego głupiego. Uchylił lekko drzwi. Pokój był pusty, a na ścianie widniał wyryty napis: ‘TERAZ MNIE NIE MA… KIEDYŚ WRÓCĘ’. Foxy był prawie pewien że to Vincent dokonał rzeźni na tym stworzeniu. Z powrotem ruszył w stronę biura. Gdy znalazł się w pomieszczeniu położył Alexa w kącie. Chica spojrzała na chłopca z niemalże matczyną troską. Uklęknęła na ziemi i spojrzała na lisa.
- Co mu się stało?- Spytała cicho Chica
- On… jako pierwszy zobaczył to martwe zwierze… Przyszedł do mnie blady jak ściana, ledwo trzymając się na nogach… a ja nie zwarzywszy uwagi na jego stan udałem się do kuchni…- Wyszeptał Foxy, a następnie zmienił temat- Zostań tu z nimi… ja muszę coś pokazać reszcie…
- Dobrze… to idź…- wymamrotała i popatrzyła na Mary i Emmę, które stały pod ścianą i obserwowały sytuację w pokoju.
Animatronik ruszył ku miejscu morderstwa. Nad ciałem stworzenia stał Mike, Scott i Springtrap. Gdy lis wszedł do kuchni Mike spojrzał w jego stronę.
- To mi wygląda na jakiegoś wychudzonego wilka lub kojota…- stwierdził Mike- Kto mógł dopuścić się do takiego czynu? To coś ma wydłubane oczy…  roztrzaskaną czaszkę… rozpruty brzuch…  kończyny ponacinane w różnych miejscach… Ktoś kto to zrobił nie mógł być normalny!
-Ymm… nie chcę was dodatkowo zamartwiać, ale Vincent zniknął- wykrztusił Listasty- Wydrapał coś na ścianie zanim uciekł…
Wszyscy odwrócili się jak na komendę w stronę lisa i patrzyli na niego zdziwionymi oczami.
-Jak to zniknął?!!- Wykrzyczeli wszyscy naraz
-Nie wiem…- zaczął Foxy
- Trzeba go znaleźć!- Krzyknął Scott
Wszyscy wybieli z pokoju i zaczęli przeszukiwać budynek i jego okolice. Po około godzinie, zrezygnowani spotkali się przy głównym wejściu.
-Samochód zniknął… - oświadczył Mike
-Gdzie on mógł pojechać?- zastanawiał się głośno Rekonstruktor
-Zadając pytania raczej się tego nie dowiemy…- powiedział Foxy i udał się do biura, by sprawdzić jak czuje się Alex. Chłopak siedział pod ścianą i patrzył tępo w ziemię. Gdy lis wszedł do pomieszczenia podniósł na niego wzrok, lecz potem znów przeniósł go na podłogę. Chica posłała Lisiastemu bezradne spojrzenie.

-Alex? – spytał Foxy- Wszystko w porządku?
-t-tak… chyba…- wyszeptał chłopiec i spojrzał animatronikowi w oczy- C-co się stało? Szukaliście czegoś…
-Ehh… -westchnął lis- Vincent zniknął… uciekł stąd zabierając nam jedyny środek transportu…
-J-jak to zniknął?- spytał Alex
-Nie wiemy- odpowiedział animatronik i zmienił temat- Czy ty zawsze się tak jąkasz?
-N-nie… po prostu czasami tak mam… jak się czegoś boję…- wyszeptał lekko zawstydzony i znów skierował wzrok na ziemię
Mary i Emma spały na stercie materiału w rogu pomieszczenia, a Chica siedziała na ziemi i je obserwowała. Młodsza dziewczynka miała krótki nerwowy oddech, a od czasu do czasu zaciskała dłonie w pięści. Starsza natomiast oddychała wolno, miarowo, a na jej ustach widniał iście demoniczny uśmiech.

16 komentarzy:

  1. Super! Nareszcie się doczekałam ;P
    Szkoda tylko, że krótkie...
    Czekam na rozwój dalszych wydarzeń!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super! Nareszcie się doczekałam ;P
    Szkoda tylko, że krótkie...
    Czekam na rozwój dalszych wydarzeń!

    OdpowiedzUsuń
  3. Żądam ciągu dalszego. Zarąbiste. I teraz nie wiem, czy to Vincent, czy Mary. Mary bo się uśmiechała i była lekko psychiczna, a Vincent bo to Vincent. Tylko, że Vincent zabijał ludzi, czemu miałby zabić zwierzaka?

    OdpowiedzUsuń
  4. To jest takie wciągające.
    Zupełnie nie spodziewałam się ucieczki Vincenta. Myślałam, że będzie raczej prubował zabić którąś z sióstr.
    Umiesz zaskoczyć czytelnika ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Błagam o więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Genialne :D Proszę o nexxxt <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Super to jest!!! Zrób dalszą część plis

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedy kolejny rozdział? (pytanie tygodnia)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. gdzie rozdziały? :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak nie będzie kolejnych rozdziałów to nie wiem co ze sobą zrobię :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedy nowy rozdział ?

    OdpowiedzUsuń
  13. Super historie! Czekam na kolejne.

    OdpowiedzUsuń
  14. Czy mi się zdaje czy Alex jest synem Jeremiego

    OdpowiedzUsuń